Derty Serwis to specjalistyczna firma świadcząca usługi odgrzybiania likwidacji wilgoci i osuszania

wtorek, 12 maja 2015

Ukryty grzyb i pleśń - czyli niewidoczny truciciel w domu i biurze


Kropidlak
Jeżeli zagrzybienie rozwija się w widocznych miejscach jak sufit, czy ściany wokół okna to sprawa jest ewidentna i tylko nasza bierność powoduje, że zwlekamy z odgrzybianiem.

Sytuacja przedstawia się gorzej, gdy mamy do czynienia z ukrytym grzybem. Niestety bardzo często na jego trop w naszym mieszkaniu naprowadza nas lekarz dermatolog, lub laryngolog, czy alergolog którego my, albo nasze dzieci jesteśmy częstymi gośćmi.

Grzyby pleśniowe mogą rozwijać się z dala od naszych oczu np: w łazience pod wanną, lub kabiną

grzyb ukryty pod tapetą
prysznicową, w kuchni za / pod meblami, pod tapetą i boazerią, wewnątrz konstrukcji z płyt karton-gipsu, pod dywanem, lub wykładziną podłogową. Szczególnie niebezpieczne jest porażenie pleśniowe wewnątrz konstrukcji więźby dachowej obłożonej wełną i płytą oraz pod podłogą drewnianą (także ściany starych domów docieplonych technologią tzw. supremy).

Zarodniki grzybów są wszechobecne i nie sposób się ich pozbyć. Jednak szczególnie groźne stają się kiedy są w formie wzrostowej. Potrzebują do tego następujących warunków:

1. Składniki odżywcze: nieczystość, kurz i przede-wszystkim celuloza i drewno.

2. Wilgotność: dotyczy to zwłaszcza pleśni, które bardzo dynamicznie rozwijają się gdy wilgotność względna przekracza 68% przy temperaturze pokojowej.

3. Czas: niestety ten działa na naszą niekorzyść ponieważ pleśnie potrafią rozwinąć się już w ciągu 24 godzin do 10 dni.

Jak zatem zidentyfikować niewidzialny problem i nie narażać rodziny na ekspozycję produkowanych przez grzyby mykotoksyn przez wiele lat?

Odpowiedz jest złożona i wymaga od nas trochę wiedzy i kojarzenia. Na początku warto zwrócić uwagę na na zapach w pomieszczeniu. Grzyby podczas wzrostu wydzielają charakterystyczny zapach stęchlizny. Jeżeli w pokoju, czy piwnicy, albo szafie wyczujemy coś podejrzanego warto się tym zainteresować. Duża część zagrzybienia to efekt braku wentylacji, co sprawia istnieje możliwość rozwoju pleśni bezpośrednio w powietrzu i dalej inhalacji jej do płuc czy uszu (tu wskazówką mogą być zaparowane  / zroszone szyby oraz pleśniejące ubrania i buty w szafie). Praktycznym rozwiązaniem jest też instalacja rewizji w zabudowie wanny i pionów, aby można było kontrolować cyklicznie stan hydrauliki. Nie można lekceważyć jakichkolwiek zmian w strukturze ścian. Wykwity, czy purchle mogą być oznaką zalania domu.

Jak już było na początku, trzeba szczególnie traktować częste alergie, anginy czy astmy, bo to grzyby mogą być ich przyczyną.

Kiedy nie jesteśmy sami w stanie ocenić czy to już grzyb, lub chcemy się upewnić - warto skorzystać z porady eksperta. Komplet pomiarów wilgotności ścian, drewna i powietrza oraz sprawności wentylacji, a także wykrywanie mostków termicznych (patrz temp. punktu rosy) oraz rozpoznanie na miejscu pozwalają potwierdzić, lub wykluczyć wady konstrukcyjne i eksploatacyjne budynku. W niektórych przypadkach potrzebna jest analiza laboratoryjna próbek materiału, lub powietrza.
pleśń pod zlewem

Jeśli budynek nie ma wad konstrukcji jak przemarzanie i kondensacja na przegrodach, brak wentylacji i warstw hydroizolacyjnych to wtedy cała odpowiedzialność leży po naszej stronie. Prewencja jest najlepszym sposobem by powstrzymać pleśnienie. Warto sezonowo sprawdzać wentylację, nie suszyć ubrań w mieszkaniu, nie używać nawilżaczy powietrza, nie przysuwać mebli na ścisk do ścian frontowych oraz regularnie wietrzyć.

Jeśli wykryjemy grzyby w naszym domu trzeba niezwłocznie przystąpić do odgrzybiania. Pamiętając że mykotoksyny produkowane przez nie są związkami silnie rakotwórczym (powodują zwłaszcza białaczki i nowotwory wątroby).

Umów się na inspekcję domu pod kątem grzyba i wilgoci już dziś >>> tel 504 928 205